Woda - życiodajna substancja, do niedawna wydawała się być powszechnym dobrem, z którego możemy czerpać w sposób nieograniczony. Obecnie jednak, jeśli nie stanie się przedmiotem naszej troski i zabiegów oszczędzania, może przestać płynąć z kranów tak wartkim strumieniem jak dotychczas. Grożą nam negatywne skutki globalnego ocieplenia.
Jak podaje Dziennik podniesienie temperatury
o 2-3ºC w niedalekiej przyszłości spowoduje kolejne susze. Do tego dochodzi niesprawny system melioracyjny, anomalie klimatyczne - prawie bezśnieżne zimy i suche wiosny, krótkotrwałe ulewy w lecie, nieszczelne magistrale wodociągowe, ale też domowe krany i spłuczki w toaletach, które pozostawiają wiele do życzenia. Według ostatniego raportu o stanie środowiska w Polsce marnujemy aż 25% wody, z raportów Komisji Europejskiej wynika, że aż 40%.
Co to oznacza? Przede wszystkim zapowiadany znaczący wzrost cen wody. Będziemy musieli zaangażować się w zrównoważone gospodarowanie wodą. Polska jako kraj członkowski Unii Europejskiej jest zobowiązana do wypełnienia norm w zakresie ochrony środowiska, a to wiąże się z poważnymi wydatkami na inwestycje wodno - kanalizacyjne.
Zgodnie z informacją podaną w Gazecie Prawnej, do 2015 roku będziemy musieli wydać kilkadziesiąt miliardów złotych na budowę i modernizację 25 tys. km sieci kanalizacyjnych i 950 oczyszczalni ścieków. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że wymienionymi kosztami zostanie także obciążony zwykły użytkownik. Ceny opłaty za wodę i ścieki mogą wzrosnąć nawet o 60%.
Od czego zacząć? Najlepiej od zmiany nawyków dotyczących: mycia zębów, golenia przy zakręconym kranie, zamiany częstego pluskania w wannie na ekonomiczny prysznic, rezygnacji z mycia naczyń pod bieżącą wodą na rzecz spłukiwania ich oszczędnym strumieniem, regulacji spłuczki toaletowej tak, aby napełniała się mniejszą ilością wody, itp. Warto również zreperować kapiący kran i cieknącą toaletę. Już po kilku miesiącach okaże się, że jesteśmy „na plusie”.
Zachęcona do takich proekologicznych działań czteroosobowa rodzina po roku może odłożyć na wakacje nie mniej niż tysiąc złotych.
Podążając tym śladem możemy poszukać dalszych oszczędności w zastosowaniu urządzeń opartych na najnowszych technologiach związanych z przepływem wody. Dlatego FERRO, zwracając uwagę na rosnące potrzeby Klienta w tym zakresie, proponuje zaawansowany technologicznie i ciekawy wzorniczo zestaw baterii umywalkowych i natryskowych VerdeLine: Torino i Padwa.
VerdeLine to nowa koncepcja baterii, w której zachowano dotychczasowe funkcje produktu wzbogacając je w nowoczesne urządzenia oszczędzające wodę: w bateriach umywalkowych -perlator najnowszej generacji FERROAirMix z funkcją samousuwania kamienia wapiennego EasyClean oraz głowicę z blokadą FERROClick, natomiast w bateriach natryskowych, wannowych oraz w rączkach prysznicowych - ogranicznik wypływu wody FERROEcoSave.
Tym samym, po bateriach bezdotykowych (Senseo) i termostatycznych, propozycja FERRO jest kolejnym krokiem producenta w stronę współpracy na rzecz środowiska. Firma, dzieląc się najlepszymi rozwiązaniami z szerokim odbiorcą, propaguje świadomość proekologiczną.